Kiedy nasz nastolatek ma problemy...

Każdy dorosły doskonale zdaje sobie sprawę, jak trudnym okresem w życiu jest okres dojrzewania. Wtedy, jeszcze ze zdziecinniałego nastolatka wyrasta nam młody człowiek, który zaczyna uczyć się nawyków i mechanizmów, którymi będzie się kierował w przyszłym, dorosłym życiu. I chociaż czasem mamy wrażenie, że dla niektórych osób okres dojrzewania nigdy się nie skończył, faktem jest, że przed nastolatkiem pojawia się wiele problemów, z którymi sobie nie radzi.

I ma do tego prawo

Nie oczekujmy od nastolatków, że będą podejmowały swoje decyzje w sposób świadomy i odpowiedzialny. Mają swoje prawo podejmować decyzje źle i popełniać błędy. To rolą rodziców jest obserwowanie poczynań dziecka i reagowanie na nie. I nie chodzi tu o trzymanie za rękę i prowadzenie przez życie tak, żeby nie cierpiało, tylko o zachowanie otwartej postawy, kiedy nastolatek do nas przychodzi i pyta się o radę. To oczywiście wcale łatwe nie jest, bo wiele nastolatków mniej lub bardziej otwarcie buntuje się przeciwko swoim rodzicom. Dlatego jeśli jesteś zaniepokojony jakimś zachowaniem swojego dziecka, nie bój się zapisać go na terapię dla dzieci i młodzieży. Czasami wystarczy kilka rozmów, by poprawić jakość życia rozchwianego emocjonalnie młodego człowieka.

Nie bagatelizujmy sygnałów

Z chwilą wkroczenia w okres dojrzewania zmienia się w nastolatku dosłownie wszystko: przeobrażeniom podlega jego ciało, tożsamość, zaczyna bacznie zwracać uwagę na swój wygląd, interesować się seksualnością, a niekoniecznie ocenami w szkole. Potrafi w jednym dniu być wesoły, pełen energii i motywacji do działania, by za chwilę płakać i awanturować się bez żadnego konkretnego powodu. Może dlatego tak trudno być rodzicem, który często pochłonięty przez własne problemy zapomina, że trzeba dać się nastolatkom wykrzyczeć, wypłakać i postawić ich do pionu. Inaczej będą szukały innych metod by rozładować stres, napięcie i te niezrozumiałe procesy, które zachodzą w ich głowach.

Terapia

Coraz częściej zdarza się, że dzieci i nastolatkowie sami szukają pomocy u szkolnego psychologa. Nawet bez wiedzy rodziców. Ale przeważnie to jednak rodzice inicjują spotkania ze specjalistami. I nie ma w tym nic ani wstydliwego ani złego. Nastolatek, który uczęszcza na terapię nie jest w niczym gorszy od swoich rówieśników. I trzeba mu zawsze to powtarzać. Młodzi ludzie rzadko potrafią sobie poradzić ze swoimi problemami sami, ba, to samo dotyczy dorosłych. Więc jeśli można korzystać z pomocy specjalisty - nie wahaj się.

Autor