Czy terapia małżeńska ma sens?

Wielu osobom terapia małżeńska nadal kojarzy się z pewnego rodzaju luksusem lub fanaberią celebrytów czy artystów, którzy nie należą do osób najbardziej stabilnych emocjonalnie. Skoro od pokoleń ludzie potrafili rozwiązywać swoje problemy, dlaczego nagle przestali a współczynnik rozwodów nadal rośnie? Żyjemy w trudnych czasach, w których ciągle musimy dokonywać wyboru pomiędzy ważnymi kwestiami, poświęcać życie prywatne na rzecz życia zawodowego, albo odwrotnie... Niby mamy ogromne możliwości, o których starsze pokolenia nie śmiały pomarzyć, ale ilość czasu na realizację pozostałą ta sama.

Wykonujemy więc rzeczy powierzchowniej
Nadal w naszym społeczeństwie funkcjonują schematy szczęśliwego życia: zdać maturę, skończyć studia, wejść w związek małżeński, znaleźć stałą pracę, wychowywać dzieci. Wiele ludzi nadal podąża za tą listą wierząc, że znalezienie odpowiedniego partnera zapewni im szczęście. Na początku każdego związku następuje fala wzajemnej fascynacji i optymistycznych wizji dotyczących idealnej wspólnej przyszłości. Bardzo szybko te wizje roztrzaskują się o codzienne życie.

Problemy
Kryzys i problemy to naturalne stopnie, które prowadzą związek na nowe tereny. Pojawiają się niezależnie od stażu i wielkości uczucia. Realnym problemem jest natomiast fakt, że coraz mniej par potrafi się skutecznie komunikować i tym samym znajdować rozwiązanie dla dręczących sytuacji. Niestety, zamiatanie problemów pod dywan, próba ich ignorowania czy neutralizacja na dłuższą metę nie przyniesie oczekiwanego skutku. Wtedy pojawia się myśl - a może pójdziemy na terapię małżeńską?

Terapia dla par
Jeśli ludzie się na nią decydują, oznacza to, że chcą walczyć o swój związek, ale nie mają już pomysłów, by zrobić to na własną rękę. Trzeba wiedzieć, że terapia to proces, który trwa miesiącami, a polega to na regularnym spotykaniu się i rozmawianiu z terapeutą. Żadna droga do budowania czy ratowania związku nie jest ani łatwa, ani krótka - za to warta starań.

Terapia ma sens
Czasem trzeba spojrzeć z dystansem na swoje życie i podejmowane działania. Często zdarza się tak, że schematy zachowań, które do tej pory się sprawdzały - zaczynają zawodzić, a my tego nie dostrzegamy. Nasze życie składa się z wielu skomplikowanych mechanizmów, a rolą terapeuty jest pomoc nam w rozpracowaniu tych, które nie działają. Terapia ma sens, nawet jeśli para zdecyduje, że nie chce już być razem. Będzie to bowiem wynikało ze zrozumienia problemu, a nie ucieknięcie przed nim.

Autor